[Rozmiar: 585191 bajtów] [Rozmiar: 585191 bajtów]

  Nie bój się być cały i zdrowy!
Bądź przyczyną, a nie efektem!



KALENDARZ
2016




16.01-28.02.2016

Kurs Refleksologii Stóp I st.



27-28.02.2016


Kurs Refleksologii Stóp II st.



7-21.15.2016 (soboty/niedziele)


J. angielski dla początkujących-sugestopedia



24-25.09-9-10.10.2016


Kurs Refleksologii twarzy i głowy



29.10.-18.12.2016


Kurs Refleksologii stóp I st.



HELENA SMERECZYŃSKA-STANISŁAWSKA

Refleksolog dyplomowany, dolnośląski koordynator regionalny IARAMT - Międzynarodowej Akademii Refleksologii
i Terapii Meridianowej  www.refleksoterapia.pl
Praktykuje refleksoterapię stóp, twarzy, Reiki, dźwiękoterapię kamertonami, terapię kryształami Tachyonu, nano-terapię i nano-kosmetologię twarzy. Także anglistka specjalizująca się w sugestopedii - przyśpieszonej nauce języka angielskiego wykorzystującej zintegrowane techniki relaksacyjne, twórczą wizualizację, afirmację, muzykę, ruch, oddech, synchronizację półkól mózgowych, stan Alfa.


ZOBACZ WYWIADY W NTV !!!

1. O refleksoterapii, dźwiękoterapii i detoksykacji:
www.youtube.com/watch?v=kIwIU_QM0EY


2. O drożdżycy i grzybicy organizmu:
www.youtube.com/watch?v=JFLwcKefpEQ


3. "Nieznany Świat" (lipiec 2014)
Poczet Healerów Polskich



Drodzy Czytelnicy,

  Ucząc przez wiele lat języka angielskiego, obserwowałam, jak problemy z jego nauką przekładają się na kłopoty z komunikacją uczącego się z samym sobą i odwrotnie. Stąd moje zainteresowanie i praktyczne zastosowanie sugestopedii - metody, która poprzez zintegrowane techniki medytacyjno-oddechowo-dźwiękowo-wizualizacyjno-ruchowe synchronizuje obie półkule mózgowe, przywraca równowagę i harmonię uczącemu się, oraz łączy jedność CIAŁA, UMYSŁU I DUCHA (CUD !). Efektem jest niebywałe przyśpieszenie uczenia się, poprawa pamięci, porozumie-wanie się językiem bez barier, polepszenie zdrowia i samo-poczucia, wzrost poczucia własnej wartości. Uczący się tą metodą na moich oczach przechodzą metamorfozy, jakby za dotknięciem magicznej różdżki przekształcając się z zaklętych żab w księżniczki i księciów, pozbywając się w swój własny, niepowtarzalny sposób pierścienia wykutego z lęków, obaw, blokad, negatywnych programów, jak Frodo Baggins z "Władcy Pierścieni".
Podobną magię wyczuwam w stosowanych technikach terapeutycznych, a mój bagaż doświadczenia sugestopedy-cznego intuicyjnie kazał mi wybrać te, które przede wszystkim mają charakter komunikacyjny, jak metody refleksologiczne. Obserwując zmagania studentów z językiem, a potem kłopoty klientów w czasie sesji terapeutycznych zobaczyłam, że wiele problemów, także tych zdrowotnych, z którymi boryka się większość ludzi, ma wspólne podłoże: strach przed bliskością.

"NAUCZONO NAS, JAK CIERPIEĆ, BAĆ SIĘ, BYĆ WINNYM, CHOROWAĆ I UMIERAĆ, A NIE POWIEDZIANO NAM, JAK SIĘ CIESZYĆ, BYĆ ODWAŻNYM, PRZEBACZAĆ, ZACHOWAĆ ZDROWIE I ŻYĆ."



Dlatego też bezustannie izolujemy się od siebie, innych, życia, natury, prostoty, beztroski. Toniemy we fragmentaryczności nie mogąc porozrzucanych kawałków siebie ułożyć w całość, bo nie wiadomo jaki obraz z nich poskładać. Czekamy, aż ktoś, albo coś z zewnątrz nam podpowie, a nie szukamy w sobie, bo dawno już stąd uciekliśmy i boimy się powrócić, ponieważ znowu musielibyśmy czuć bliskość, a to napawa lękiem.

Świetnie rozwija ten temat dr Lee Jampolsky - psycholog z Kalifornii, konsultant różnorodnych programów leczenia uzależnień chemicznych, umysłowych i rozwiązywania konfliktów. Posłużę się zatem cytatem z Jego książki
"Leczenie Uzależnionego Umysłu.":

"Strach przed bliskością jest tak naprawdę strachem przed miłością i można by go nazwać epidemią naszych czasów. Pragniemy bliskości, ale jesteśmy przekonani, że w świecie, w którym żyjemy, musimy bronić się przed innymi. Zajęci jesteśmy wznoszeniem muru wokół naszych serc. Dojrzewamy w rodzinach, w których rodzice dalecy są od doskonałości, i często jesteśmy zaskoczeni, ze stajemy się "tacy jak oni". Każdy z nas tęskni za ponownym doświadczaniem poczucia pełni, a jednak poszukujemy nowych zdobyczy i nowych celów do osiągnięcia, by poprawić obraz własnego "ja", albo zwracamy się ku środkom chemicznym, bo dzięki nim, choć przez chwilę, czujemy się szczęśliwi, silni i kompletni. Ale te metody uderzają w nas jak bumerang, pogłębiając tylko nasze osamotnienie i rozpacz."

Znalazłem sposoby, by zapomnieć o samotności,
ale po drodze zapomniałem, kim jestem.

Jestem jak przejrzysta woda,
ale wzburzone fale zaćmiły mój spokój.
Strach stał się moim przewodnikiem,
a serce zamknęło się przed miłością.

Ukryłem strach pod pancerzem,
ale przez to jeszcze bardziej zamknąłem serce przed miłością.

Aż w końcu zacząłem się jej bać.

Moja zbroja spisywała się świetnie i pięknie wyglądała.
Ale czy mocna jest skorupka jajka?
Zacząłem pękać,
a w kawałkach skorupki odnalazłem siebie.


Terapie refleksologiczne, oparte na zasadzie łuku odrucho-wego, podobnie, jak sugestopedia, przywracają utraconą lub zaburzoną komunikację, najpierw pomiędzy mózgiem a narzą-dami wewnętrznymi, a po przejściu fazy detoksykacji (bądź tez równolegle z nią) wpływają na odrodzenie harmonii i bliskości na wyższych poziomach - Umysłu i Ducha. Daje to poczucie jedności i nierozerwalności. Nie ma zatem elementów separacji i izolacji, a stan taki sprzyja pobudzeniu gotowości do samoleczenia na wszystkich tych poziomach.
Najszybciej widzimy to na płaszczyźnie fizycznej, ale to przede wszystkim we wnętrzu ludzi, którzy poddają się tego rodzaju sesjom zachodzą magiczne przemiany - są piękniejsi, cieszą się, uśmiechają, oddychają głębiej, mówią wolniej, bądź mają ochotę pomilczeć, bije z ich wnętrza czysty blask, nawiązują bliskość ze sobą, otoczeniem. Bywa, że przebaczają sobie
i innym dawne urazy i żale, adorują ciszę.

Głęboko czuję i wierzę, że tego rodzaju terapie komunikacyjne odbudowują system myślenia opartego na miłości w miejsce myślenia uzależnionego od strachu i tym kieruję się w mojej pracy, która jest moją wielka pasją.

Ego dostrzega w każdej sytuacji
problemy i przeszkody.
Myślenie oparte na miłości w każdej sytuacji
widzi szansę nauczenia się czegoś.


Myślenie uzależnione trzyma się strachu,
irracjonalnie wierząc, że jest on pożyteczny.
Myślenie oparte na miłości wie,
że uzdrowienie to uwolnienie się od strachu.


Myślenie uzależnione lgnie
do negatywnej przeszłości, sądząc,
że urazy i poczucie winy są przydatne.
Myślenie oparte na miłości dostrzega,
że uzdrowienie to wyzwolenie się od przeszłości.


Ego mówi, że dostrzeganie braków, błędów
i niegodziwości u innych umacnia nas.
Myślenie oparte na miłości stwierdza,
że uzdrowienie
to dostrzeżenie wartości w każdej rzeczy i osobie.


Według ego osądzanie siebie równa się uzdrowieniu.
W myśleniu opartym na miłości uzdrowienie
to pokochanie siebie.


Umysł uzależniony mówi, że jesteś samotny
a to co myślisz nie ma żadnego znaczenia.
Myślenie oparte na miłości mówi ci,
że największą moc uzdrawiającą mają myśli
pełne miłości i przebaczenia, które zespalają
wszystkich ludzi.

Helena Smereczyńska-Stanisławska

Copyright © 2007 spatium.pl